Dziś w tygodniku Nasze Miasto
Koszmar z rozkładem jazdy
Coraz mniej autobusów na trasach, po dwa kursy na godzinę, tłumy na przystankach i wypchane do granic wytrzymałości wozy – to codzienność płockiej komunikacji. Daje o sobie znać nie tylko w dni powszednie, ale także w weekendy, kiedy płocczanie jadą do centrum na imprezy kulturalne, do pubów, na spotkania towarzyskie.
12793 |6289 |18531 |6291 |14966 |2949 |16619 |11981 |14479 |1161 |