Przyjezdni mieli już olsztynian w garści...
Kibice w Olsztynie zobaczyli niezwykłe widowisko, z happy endem dla zespołu gospodarzy, którzy jeszcze na 3 minuty przed końcem meczu przegrywali dwoma bramkami, w dodatku grali w osłabieniu, a mimo to doprowadzili do remisu. Wolbromianie, grający bez kontuzjowanego kapitana Jarosława Raka, pokazali, jak można przegrać wygrane spotkanie. Widać, że są beniaminkiem i muszą się wiele uczyć.
10275 |636 |18934 |890 |7352 |11718 |2123 |11917 |5852 |427 |