Kto u nas będzie rządził przez najbliższe cztery lata?
Wielu mieszkańców województwa śląskiego w rozmowach z Dziennikiem Zachodnim podkreślało, że bezpośrednie wybory były szansą na pozytywne zmiany. Czy wczoraj skorzystaliśmy z tej szansy?
- Ciągle widzę te same osoby. Jeden z kandydatów od 20 lat pracuje w Urzędzie Miejskim i był już prezydentem. Drugi rządził Piekarami przez trzy kadencje. Odkąd pamiętam, zawsze chodzili z teczkami i pod krawatem. Ani jeden nie jest robotnikiem. Pozostałych nie znam. Do Rady Miejskiej kandydowała moja koleżanka, lekarka. Zagłosowałem na nią, bo to odpowiednia osoba. Nie wywyższa się i jest uczciwa - powiedział Teodor Szeuring, mieszkaniec osiedla Sowińskiego w Piekarach Śląskich.
- Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wyniki wyborów będą uczciwe i bardziej obiektywne. Nigdy nie głosujemy na SLD. Poparliśmy kandydata z Samoobrony ? stwierdził Stanisław Musiałowski, który z żoną Danutą głosował w Miejskiej Szkole Podstawowej nr 1, także w Piekarach Śląskich.
15922 |4242 |13545 |4309 |18790 |12119 |2969 |11046 |4697 |12342 |