digo.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

To jest moje i zagrodzę!


Spór o Lipki rozgorzał na dobre: jedni mieszkańcy Zakopanego podnieśli krzyk, że te spacerowe tereny są powoli zabudowywane i trzeba je chronić. Natomiast właściciele położonych na Lipkach działek są oburzeni, że ktoś chce rozporządzać ich własnością. - Wie pani, po takim artykule, jaki wyczytałam w Gazecie Krakowskiej, oświadczam, że na pewno ogrodzę moją parcelę, a mam dużą, bo dwa tysiące metrów! - zadzwoniła po naszym wczorajszym artykule pt. Ochronić Lipki właścicielka działki na Lipkach. - Nie muszę się tam budować, ale mam ochotę, to zagrodzę, bo to moja prywatna własność! I nikt mi po prywatnym terenie nie będzie chodził. A ci, co chcą po Lipkach spacerować, mieć tu plac zabaw, niech sobie kupią. Ja tę moją parcelę za ciężkie pieniądze kupiłam, swoim dzieciom, sobie musiałam odmawiać, i dlaczego teraz miasto ma rządzić moim prywatnym terenem? No chwileczkę!



4204 |3116 |16263 |9417 |18376 |16374 |7707 |9389 |14764 |4795 |