digo.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Konieczny wariant zastępczy


Pierwsza wiosenna kolejka spotkań w II lidze piłkarskiej została przełożona. Zaplanowany na najbliższą sobotę wyjazdowy mecz piłkarzy Prokomu Arki Gdynia z Widzewem Łódź odbędzie się dopiero 4 maja. Skoro nie ma premierowej kolejki rundy rewanżowej, to trener gdynian, Mirosław Dragan, musiał opracować wariant zastępczy na kilka najbliższych dni.
- W zasadzie - mówi - wolałbym jednak zacząć te rozgrywki zgodnie z terminarzem, bo jesteśmy do rundy rewanżowej już przygotowani. Zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Niestety, do Łodzi nie pojedziemy, bo futbol przegrał z zimą, a na to nie ma już żadnej recepty.
- Nie ma więc meczu w Łodzi, a co w zamian?

- Najpierw czeka nas środowa prezentacja w gdyńskim hipermarkecie Geant (początek o 18 - red.). Przede wszystkim zmieniłem nieco mikrocykl treningowy na najbliższe dni. Popracujemy ciężej na treningach, a w sobotę o godz. 11 na boisku GOSiR ze sztuczną trawą zagramy jeszcze jeden, już trzynasty w tym roku, mecz sparingowy. Tym razem naszym rywalem będzie III-ligowy zespół Chemika Bydgoszcz.
- Czy nie obawia się pan, że i następna drugoligowa kolejka -wyznaczona na 19 marca - a wówczas macie grać w Gdyni ze Świtem Nowy Dwór - może nie dojść do skutku?

- Nie sądzę. Pracownicy GOSiR już podjęli odpowiednie działania, aby na 19 marca płyta boiska była przygotowana do ligowego spotkania. Mało tego, mam nadzieję, iż do tego czasu 2-3 razy uda nam się na niej potrenować. W wariancie zastępczym chcielibyśmy potrenować na jednym z bocznych boisk trawiastych, bo jednak piłkarze muszą zejść ze sztucznej trawy, aby chociaż trochę przyzwyczaić się do naturalnej nawierzchni, na której przyjdzie im rozegrać ligowe spotkanie.
A co o przełożeniu ligowej kolejki sądzą zawodnicy Arki?
- W zasadzie - mówi bramkarz, Jarosław Krupski - to nie wiadomo, co o tym sądzić. Na pewno przełożenie tej kolejki jest korzystne dla zdrowia piłkarzy i kibiców, nie mówiąc już o tym, iż na zlodowaciałych murawach o grze i wynikach mógłby decydować przypadek. Chyba więc lepiej, że poczekamy aż warunki do grania będą lepsze.
- Mnie szkoda - to z kolei opinia Krzysztofa Majdy - że nie gramy z Widzewem. Raz, że byliśmy psychicznie nastawieni na rozpoczęcie ligi już w tę sobotę, dwa to to, że Widzew nie prezentuje się ostatnio najlepiej w sparingach, a do tego wrócił dopiero z Turcji i miałby kłopoty z przystosowaniem się do gry w znacznie trudniejszych warunkach. Teraz jednak nie ma co gdybać i trzeba skupić się na tym, aby 19 marca wygrać ze Świtem.



12104 |19510 |5670 |315 |7703 |4595 |7197 |17368 |1139 |16210 |