Prokom Trefl z Jamisonem
Z przesiadką we Franfurcie nad Menem lecą w środę do Zagrzebia na kolejny mecz Euroligi z Ciboną, koszykarze Prokomu Trefl. W zaplanowanym na czwartek spotkaniu, kończącym pierwszą rundę, trenerzy sopocian, Eugeniusz Kijewski i Jacek Winnicki, będą mieli do dyspozycji wszystkich zawodników, w tym pauzującego ostatnio z powodu kontuzji Harolda Jamisona.
Właśnie z amerykańskim środkowym w Prokomie Trefl są od początku sezonu największe kłopoty. Niezdolny do gry Jamison coraz częściej przesiaduje na ławce rezerwowych. Bez niego koledzy radzą sobie nawet lepiej.
Czy tak mało przydatny zawodnik potrzebny jest w zespole? Z pewnością nie. Tyle, że Amerykanin podpisał w Sopocie kontrakt gwarantowany. Gdyby zrezygnowano z jego usług i tak musiałby otrzymać z Prokomu Trefl wynagrodzenie zgodnie z zawartą umową.
- Cały czas liczymy, że Jamisona w końcu zaczną omijać kłopoty zdrowotne - wyjaśnia dyrektor generalny sopockiego klubu, Jacek Jakubowski. - Twierdzi, że boli go biodro. Badania coś tam wykazały. Liczymy, że Jamison pomoże drużynie wygrać w czwartek z Ciboną.
Jakubowski przyznaje, że nie ma możliwości rozwiązania kontraktu z Jamisonem, bez strat finansowych. Chociażby z powodu kontuzji nie grał nawet do końca sezonu.
- Tej klasy zawodnik nie podpisze umowy, w której zawarto by punkt dotyczący rozwiązania współpracy z racji kontuzji - dodaje Jakubowski. - Wprawdzie nie wiemy czy przypadkiem nie odnowił mu się stary uraz, ale to nie ma znaczenia.
190 |11338 |19479 |3270 |8002 |10209 |8250 |13044 |7825 |10606 |